Cześć kochane ;*
Dziś nic ważniejszego od Was być nie może. O swoich problemach na uczelni rozpisywać się nie będę, bo ta prawa, na dzień dzisiejszy, w 85% jest przegrana. Ale będę jeszcze próbować.
Po dzisiejszym mega męczącym i stresującym dniu, miło było przeczytać Wasze komentarze. Wiem, że chcecie mnie trochę pocieszyć - i dziękuję za to bardzo bardzo mocno - ale wiem też, że mogłam trochę bardziej się pilnować, chociażby dlatego, że teraz waga mi cały czas próbuje się ustabilizować. Z drugiej strony, cieszę się, że wczorajszą imprezę mam już za sobą :) Teraz kolejna taka impreza dopiero na Wigilię Bożego Narodzenia ;)
Jeszcze raz dziękuję Wam ;*:*:*:* za tyle miłych i bardzo ważnych słów.
dzisiejszy bilans:
2x kawa inka - 40kcal
średni gołąbek - 170 kcal
= 210 kcal
Buziaki ;*
lecę Was poodwiedzać
waga się ustabilizuje tylko daj jej trochę czasu! :) a Twój dzisiejszy bilans jest taki malutki że prawie go nie ma ;)
OdpowiedzUsuńMasz świetny bilans!
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam też Twój wczorajszy post i muszę powiedzieć, że nienawidzę takich sytuacji, kiedy inni za wszelką cenę chcą mnie namówić do jedzenia. Nie ma nic gorszego niż kiedy ludzie nie rozumieją, że nie chcę...
Dzisiejszy bilans jest tak malutki, że go nie widać ;) Aż miło o takim przeczytać.
OdpowiedzUsuńCudowny bilans! Jeśli z dieta dalej będzie Ci szło tak świetnie to waga na pewno się ustabilizuje. Do Wigilii pewnie sporo schudniesz, a wtedy innym będzie głupio przy Tobie jeść :P.
OdpowiedzUsuńŚwietny bilans. Jak widać idzie Ci bardzo dobrze. Trzymaj się :*
OdpowiedzUsuńno do świąt jeszcze dużo czasu, a skoro nic po drodze się nie zapowiada większego, to możesz sobie spokojnie chudnąć, bo sobie świetnie dajesz radę ;)
OdpowiedzUsuńGratuluję bilansu:) Trzymaj tak dalej, a będziesz miała swoją wymarzoną wagę:) Jesteś silna:)
OdpowiedzUsuńO, boziu! Ale bilans! Jesteś boska! Jak Ty to robisz?! ♥
OdpowiedzUsuńPozdrawiam chudziutko utalentowaną nieznajomą!
~Herbatka