poniedziałek, 22 października 2012

5 Dzień.

Cześć kochane!
Jak dobrze, że dzień się już kończy. Myślałam, że zwariuję. Od momentu, jak zwlekłam swoją wielką dupę z łóżka, moje myśli krążyły tylko i wyłącznie w obrębie jedzenia. Tak się zafiksowałam na tym temacie, że aż zaczęłam się obawiać o to, czy przez to nie złamię swojej diety. Wtedy to by mnie chuj strzelił i tylko skończyć życie. Na szczęście jakoś się udało powstrzymać te myśli. Jeszcze tylko niecała godzinka do 18. lalalalala

I tak koniec końców dziś nie jest tak ładnie jak to było wczoraj na przykład.

W nocy się przebudziłam. Zrobiłam swoją małą serię (czyt. 200 brzuszków + 200 rowerków + 4kg hantle na łapki)

Chyba zacznę stawiać krzyżyki w kalendarzu. Chciałabym aby ten najgorszy czas diety, czyli walka ze słabościami minęły bardzo szybko. A tu dopiero piąty dzień...

Dziś rano weszłam na wagę. Teraz jest 78,8kg. Ładnie. Nie mogę tego spierdolić!

Boże! Tak Cię proszę, żebym nie zawaliła! Daj mi siły!

Dzisiejszy GORSZY bilans:
3x chlebek chrupki żytni - 60 kcal
1x wafel ryżowy - 36 kcal  - jakie Wy jecie wafle, że mają po 18 kcal/szt. ???
szklaneczka kiślu - 126 kcal
pół jogurtu natural. - 112 kcal - doszłam do wniosku, że niby taki dietetyczny a swoje kalorie to i tak ma, skubany.
panga -mały filet- na parze - 110 kcal
2x kawa inka - 36 kcal

= 480 (chyba przegięłam, co??)

Buziaki:**

Dziękuję, że jesteście!
Codziennie motywujecie mnie, by nie zawalić!!

3 komentarze:

  1. tylko proszę Cię, nie przesadź z tak niskimi bilansami, bo spowolnisz sobie metabolizm. To oczywiście zależy od organizmu, ale ja się martwię ;* Chcę żebyś odniosła sukces, ale za szybko to też być nie może. Jak już przeżyjesz tych pierwszych kilkanaście dni, będzie tylko lepiej. Na pewno ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żartujesz sobie? Ja na diecie mam 2 razy większe bilanse niż twój. A jeszcze marudzisz, że dużo. Przesadzasz. Pomyśl sobie, że jeśli 480 kcal to dla ciebie dużo, to jak ja mam się czuć jedząc od paru dni ponad 1500 kcal dziennie? Kto gorzej sobie poradził? Niech to ci da do myślenia, że i tak jesteś wspaniała radząc sobie tak dobrze!
    Wartość kaloryczna wafli zależy głównie od producenta. Miałam kiedyś takie co ty (ok. 36 kcal/1szt.), ale są też takie gorszych firm, bardziej napompowane i tańsze, bo mają mniej wszystkiego (ok. 17-19 kcal/1 szt.). Polecić ci mogę np. firmę Good Food - wafle extra cienkie albo takie z firmy Kupiec.
    Trzymaj się cieplutko! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. nie wytrzymałabym na takich bilansach dłużej niż 3 dni :x tak jak pisała Karolina, spowolnisz sobie metabolizm i później będzie ciężko. ja już sobie spowolniłam. co do wafli, ja ostatnio jadam takie pszenno-ryżowe i mają 21kcal sztuka, bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń